It really hurts me that the show was closed. I will love Jace and Clary forever._____Watch in 1080p [HD] ple
1. ,,Piękna znajomość'' Pewnego lipcowego dnia wybrałam się na spacer , byłam bardzo zła chociaż nie miałam takiego powodu. Szłam i szłam aż nie zauważyłam , że robi się powoli ciemno było już po 22:00. Byłam ubrana w krótkie jeansowe spodenki , luźną czarną bluzkę bez ramiączek i miałam ubrane czarne vansy. Miałam słuchawki w uszach i słuchałam moich ulubionych się spostrzegłam ,że jestem bardzo daleko domu , okręciłam się w stronę domu i zaczęłam powoli biec. I wtedy wydarzyło się coś czego nigdy nie zapomnę , a raczej tej osoby. Biegłam i nie zauważyłam chłopaka ,który był w kręconych blond włosach , miał złote oczy i i widoczne kości policzkowe. Miał ubraną czarną bluzkę na krótki rękaw i czarne długie spodnie oraz czarne converse'y , był szczupły. Gdy zorientowałam się ,że jestem w jego ramionach uśmiechnął się do mnie (był to szczery uśmiech). Od razu mi się spodobał, ja chyba tez mu się spodobałam. Po chwili podniósł mnie z ziemi i złapał w tali. Gdy się tak jakby ocknęliśmy puścił mnie i oboje się do siebie uśmiechnęliśmy. - Miło mi Cię mam na imię Jace a ty piękna damo?-odparł - Mam an imię Clary i też miło mi Cię poznać - powiedziała po chwili. - Nic Ci się nie stało? - zapytał - Nic mi się nie stało , miło ,że zapytałeś - odparła Uśmiechnęła się do odwzajemnił uśmiech. - Może usiądziemy na ławce ? - zapytał Jace. - Bardzo chętnie chodź jest już troszkę późno - powiedziała po chwili zastanowienia chociaż była podniecona tą całą sytuacją. - Co taka ślicznotka robi sama o tej porze w parku? - zapytał Jace - No wiesz szukałam tego jedynego - zaczęła się śmiać - no i widzisz właśnie go spotkałam , siedzi obok mnie , nie no w tym tez jest trochę prawdy ,ale przyszłam tutaj , ponieważ byłam z jakiegos powodu zła , coś mnie dręczyło i jakoś tak wyszło ,ze się tutaj znalazłam choć powiem Ci ,że nawet nie zauważyłam jak tutaj się znalazłam. Jesteś bardzo fascynujący i mnie kręcisz. Tak naprawdę to bardzo mi się powiedziała Clary - Mi się spodobałaś od razu kiedy Cię zobaczyłem wyglądasz przepięknie-odparł Jace Clary się zarumieniła i uśmiechnęła . Tak Clary i Jace zaczęli rozmawiać ,że chyba przegadali ze sobą godzinę - dobrze im się ze sobą rozmawiało. Gdy zrobiło się już bardzo ciemno Clary uświadomiła sobie ,że jest bardzo późno - spoglądając na zegarek zobaczyła ,że jest już po 23 . Szybko zerwała się na równe nogi i pomyślała ponuro chociaż nie chciała jeszcze iść do domu tylko porozmawiać z Jace'm ,że musi iść już do domu bo mama będzie ją wyzywała i da jej też od razu szybko i zwinnie wstał . - Muszę już chyba iść do domu jest późno - powiedziała Clary - Masz rację - odprał smutno Jace - może Cię odprowadzę Cię do domu żebyś nie czuła się niebezpieczna? - Bardzo chętnie , będę zaszczycona takim towarzystwem jak odparła Clary Gdy razem szli rozmawiali na różne tematy , nie zorientowali kiedy Clary się zatrzymała i powiedziała ,że to tutaj , Jace gwałtownie się zatrzymał. - Dasz mi może małego całuska w policzek na miłe zakończenie dnia?- zapytał Jace - Wiesz ,że bardzo chętnie - odparła. Teraz stali tak blisko siebie ,że po prostu żadno z nich nie wytrzymało i zaczęli się całować. Jace przywarł Clary do muru i zaczęli się tak namiętnie całować ,że Clary pomyślała ,że ten pocałunek mógłby trwać wiecznie. Gdy coś zaczęło miałczeć odsuneli się od siebie i Calry zauważyła kotka pomyśleli dlaczego akurat w tym momencie. - Chyba muszę już iść- powiedział Jace. - Dobrze - odparła Clary - dała mu buziaka na pożegnanie. - Dobranoc piękna - odparł Jace - Do zoabczenia!!! - odparła Clary - A i jeszcze jedno czy mogłabyś dac mi swój numer telefonu? - zapytał - Oczywiście - odparła Gdy Clary podała mu swój numer dał jej całuska w policzek i odszedł . Mam nadzieję ,że opowiadanie wam się spodoba , jeśli wam się spodoba śmiało komentujcie Pozdrawiam .
En esta historia Clary se da cuenta de que ella embarazada, pero este no es un embarazo normal . Clary y Jace intentan llegar a un acuerdo con la verdad, pero se esconde una presencia mucho más oscura en las sombras poniendo en riesgo a todos. El embarazo de Clary da un giro extraño cuando su bebé se desarrolla mucho más rápido de lo que
Wszystko to, co spożyje kobieta w czasie ciąży, drogą krwionośną przedostaje się do łożyska, z którego czerpie płód. W związku z tym dziecko otrzymuje większość substancji odżywczych z pożywieniem, które je mama. To samo tyczy się używek, np.: alkohol, on również ma możliwość przedostania się do krwiobiegu płodu. Bardzo ważne jest, aby ciężarna kobieta miała świadomość tego, jak jeść i co jeść w ciąży, gdyż nie każdy zjedzony produkt może korzystnie wpływać na dzieci. Zobacz film: "Dieta kobiety w ciąży" spis treści 1. Co jeść w ciąży – zasady odżywiania 2. Co jeść w ciąży – jadłospis 3. Co jeść w ciąży – niewskazane produkty 1. Co jeść w ciąży – zasady odżywiania Kobieta w ciąży powinna jeść racjonalnie i zdrowo. W ciąży można jeść niemalże wszystko (istnieją jednak wyjątki), ale w odpowiednich ilościach. Po ciąży kobiety są załamane, gdyż ich waga przez długi czas pokazuje kilka nadprogramowych kilogramów. Taki problem związany jest z tym że najprawdopodobniej kobiety jadły zbyt dużo w czasie ciąży. Rosnący brzuch maskuje tłuszcz na brzuchu, w związku z czym kobieta nie jest w stanie precyzyjnie określić tego, czy i jak bardzo przytyła. Okazuje się to dopiero, wtedy kiedy kilka miesięcy po porodzie waga nie spada. Dlatego w ciąży nie można „jeść za dwoje”. Mamy, a zwłaszcza babcie tkwią w tymże przekonaniu, jednak nie jest ono prawdą. Kobieta w ciąży powinna jeść 5 zbilansowanych posiłków, w niewielkich ilościach, a także najlepiej z równymi przerwami pomiędzy nimi. Posiłki powinny być urozmaicone, bogate w warzywa, owoce, zdrowe tłuszcze, węglowodany i białka. Kobieta w ciąży musi pić spore ilości płynów najlepiej wody niegazowanej. 2. Co jeść w ciąży – jadłospis Dzień rozpoczyna się od śniadania, które powinno być bogate w składniki odżywcze, ale przede wszystkim w węglowodany, dzięki którym kobieta będzie miała energię na cały dzień. Na śniadanie kobieta w ciąży może zjeść garść płatków owsianych, zalanych szklanką koziego mleka z kilkoma daktylami i połową banana. Na drugie śniadanie można wybrać koktajl bogaty w cenne witaminy. W blenderze należy zmiksować buraka, jabłko, marchew i garść jarmużu. Dodatkowo można pokusić się o pół kromki pełnoziarnistego pieczywa z szynką i warzywami. Oprócz węglowodanów, które powinny stanowić około 60 proc. dziennego zapotrzebowania, kobieta w ciąży powinna spożywać białko, dzięki któremu zadba o poprawną i mocną budowę kości dziecka. Zdrowe tłuszcze również powinny pojawić się w diecie ciężarnej. Z tym że tłuszcze kobieta w ciąży powinna jeść w postaci: ryb, awokado czy orzechów. Te pochodzenia zwierzęcego w nadmiarze mogą szkodzić. Dlatego na obiad kobieta w ciąży może wybrać kawałek gotowanej piersi z kurczaka, kaszę bulgur oraz starte na tarce buraki z cytryną i jabłkiem. Dobrze by było, jakby kolacja składała się z białek i warzyw. Kobieta w ciąży może zjeść jako ostatni posiłek serek wiejski z pomidorami i szczypiorem. Pomiędzy obiadem a kolacją można pokusić się o kilka daktyli albo orzechów, które pozytywnie wpłyną na pracę mózgu matki, jak i dziecka. Nie należy zapominać o codziennej dawce witamin. Mało która kobieta odżywia się na tyle prawidłowo, aby nie posiłkować się dodatkowymi witaminami. Często u kobiet w ciąży obserwuje się niedobory kwasy foliowego czy choliny, które zalecane są praktycznie każdej ciężarnej. 3. Co jeść w ciąży – niewskazane produkty Kobieta w ciąży nie powinna jeść słodyczy i produktów słodzonych. Cukier nie wpływa korzystnie na matkę, jak również na dziecko. Nie warto się niepotrzebnie truć. Mało kto wie, iż w ciąży nie powinno się pić zielonej herbaty, która utrudnia wchłanianie się niektórych cennych składników odżywczych. W czasie ciąży nie powinno się jeść surowych ryb i surowego mięsa, ponieważ można doprowadzić do zarażenia Salmonellą. Oczywiście kobieta w ciąży może zapomnieć o piciu alkoholu, który również przenika do płodu. Każda kobieta wie, co jest dla niej najlepsze. Każda kobieta nie chce wyrządzić krzywdy swojemu dziecku, dlatego powinna wybierać produkty bogate w witaminy i te, które są mało przetworzone. Prawidłowe odżywianie ma ogromny wpływ na rozwój i funkcjonowanie każdego człowieka. polecamy
Clary nodded, she'd never been more sure about anything. Jace lay on top of her staring deep into Clary's eyes. He got into position. Just a few seconds, that was all it took and he was inside her. He pushed long, soul crushing thrusts into her. Clary quickly started moaning. Her face was filled with pleasure.
Clarissa "Clary" Adele Fairchild-Morgenstern, która przez lata wiodła życie przyziemnej jako Clarissa ,,Clary'' Adele Fray, jest córką Jocelyn Fairchild i cieszącego się złą sławą przywódcy Kręgu, Valentine'a Morgensterna. Wychowana przez matkę, latami nie wiedziała nic o swoim pochodzeniu. Gdy okazało się, że Valentine wciąż żyje, ich życie przewróciło się do góry nogami. Clary wraz z grupą zaprzyjaźnionych łowców demonów musi wyruszyć, aby uratować swoją porwaną matkę. Z powodu eksperymentów, które przeprowadzał na niej ojciec, w jej żyłach płynie więcej anielskiej krwi, niż u innych Nocnych Łowców. Dzięki temu otrzymuje wyjątkową umiejętność tworzenia nowych run. Biografia[] Przed narodzinami[] Clarissa Morgenstern jest dzieckiem Valentine'a Morgensterna i Jocelyn Fairchild. Zgodnie z życzeniem jej matki została nazwana Clarissa Adele Morgenstern, chociaż jej ojciec chciał, by przyjęła imię po swojej babce, Seraphinie. Jocelyn obróciła się przeciw planom swojego męża kilka miesięcy przed porodem. Krótko po urodzeniu swojego pierwszego dziecka, matka Clary cierpiała na depresję spowodowaną osobiliwym uczuciem odrzucenia, jakim darzyła swojego pierworodnego, Jonathana. Chcąc pomóc Jocelyn, Valentine w tajemnicy podawał jej krew anioła Ithuriela, licząc iż to "wyleczy" ją z depresji. Nieświadomy, że kobieta jest w ciąży, uczynił swoją córkę Clary ofiarą niezamierzonego eksperymentu. Ostatecznie, Jocelyn zaczęła spiskować razem z Lucianem Graymarkiem przeciwko Valentinowi. Najpierw chciała po prostu odejść od Valentina, ale świadoma, że nigdy nie dałby im spokoju, liczyła, iż w czasie powstania zostanie zabity, a tym samym przyszłość jej i dziecka zostanie zabezpieczona. Gdy, jak jej się wydawało, razem z Lucianem dopięli swego, opuściła świat Nocnych Łowców. Uważając, że Valentine zamienił jej pierwsze dziecko w potwora, nie zamierzała pozwolić by to samo stało się z drugim. Uciekła do Nowego Jorku, aby wychować Clary z daleka od swojej przeszłości. Tutaj przyjęła nazwisko Fray. Dzieciństwo[] Jocelyn miała nadzieję, że Clary nie będzie w stanie dostrzec Świata Cieni (niektórzy Nefilim potrzebują treningu, by przebudzić swoje wewnętrzne oko). Gdy pewnego razu zobaczyła swoją dwuletnią córkę bawiącą się z wróżkami w parku zdała sobie jednak sprawę, że Clary dostrzega Świat Cieni z łatwością. Po tym zdarzeniu Jocelyn udała się do Magnusa Bane'a licząc, że będzie on w stanie odebrać Clary Wzrok. Magnus ostrzegł ją, że takie działanie najpewniej zabije Clary, a w najlepszym wypadku doprowadzi jej córkę do szaleństwa. Zamiast tego zaproponował zaklęcie, które sprawi że mała zapomni o Świecie Cieni, kiedykolwiek go ujrzy, ale zaklęcie będzie musiało zostać powtarzane co 2 lata, aby nie straciło mocy. W tym okresie Clary została poddana rytuałowi dzieci Nocnych Łowców, na co niechętnie przyzwoliła Jocelyn, mocno przekonywana przez Magnusa Bane'a, że to uchroni jej córkę przed potencjalnym zagrożeniem ze strony Świata Cieni. W rytuale wzięli udział brat Zachariasz z bractwa Cichych Braci i czarownica, Tessa Gray zamiast przedstawicielki Żelaznych Sióstr. Clary miała pięć lat, gdy w końcu Luke znalazł ją i jej matkę. Widząc, że mężczyzna dobrze dogaduje się z jej córką Jocelyn pozwoliła mu stać się istotną częścią ich życia. Luke tak bardzo wplótł się w życie Clary, że był dla niej niczym ojciec, a ona sama stwierdziła, iż zawsze tak go postrzegała. Gdy miała 6 lat poznała Simona Lewisa, z którym od tego czasu byli nierozłączni, stając się najlepszymi przyjaciółmi. Simon w końcu zakochał się w Clary, co było widoczne dla wszystkich prócz niej samej. Pozostawała nieświadomą jego prawdziwych uczuć, zawsze myśląc o nim jak o najlepszym przyjacielu, a nawet jak wierzyła że jej ojcem jest nieżyjący już żołnierz Jonathan Clark, a pudełko w pokoju jej matki z wyrytymi inicjałami J. C. należało do niego. Wydarzenia z Miasta Kości[] Dwa lata po ostatniej wizycie u Magnusa Bane'a, w czasie zabawy w klubie Pandemonium gdzie wybrała się razem z Simonem, Clary widzi jak grupka Nocnych Łowców uśmierca demona. Łowcy, zszokowani tym, iż przyziemny potrafił dostrzec ich obecność, informują o tym Hodge'a Starkweathera z Instytutu w Nowym Jorku. Po sprzeczce Clary z Jocelyn, w momencie gdy Simon zamierza wyznać co naprawdę czuje, znikąd pojawia się Jace Wayland, który został wysłany z Instytutu, aby sprowadzić Clary. W tym momencie dziewczyna odbiera niespodziewany telefon od swojej matki. W trakcie rozmowy kobieta ostrzega ją przed rzeczami, których Clary nie potrafi zrozumieć, po czym słyszy dziwne dźwięki i panikę w głosie matki. Spiesząc się wraca do mieszkania, znajdując je zdewastowane i bez Joycelyn. Zostaje zaatakowana przez demona, którego zabija, ale sama zostaje zatruta w czasie walki. Jace ratuje jej życie i sprowadza do Instytutu, aby uleczyć dziewczynę. Clary budzi się w Instytucie trzy dni później i idzie razem z Jace'm, aby spotkać się z Hodgem w bibliotece. Tam, chłopak wyjawia swoje podejrzenia co do tego, że Clary jest Nocnym Łowcą, jednak ona stanowczo temu zaprzecza. Gdy dziewczyna próbuje skontaktować się z Lukiem, ten rozłącza się mówiąc aby zostawiła go w spokoju. Hodge pokrótce przekazuje Clary najistotniejsze informacje o Świecie Cieni. Później, za przyzwoleniem Hodge'a, dziewczyna i Jace wracają do jej domu. Clary próbuje wejść do swojego pokoju, ale zostaje zaatakowana przez Wyklętego. Gdy Jace zabija stwora, wchodzą do mieszkania Madame Dorothei. W czasie rozmowy z kobietą, Clary dowiaduje się, że jej matka była Nocną Łowczynią, a tej nocy, w której została porwana, odmówiła przejścia przez pięciowymiarowe drzwi w mieszkaniu Dorothei, ponieważ nie chciała uciekać bez swojej córki. Czując się winna i zaciekawiona tym, gdzie też jej matka chciała się udać, Clary przechodzi przez drzwi i przenosi się do domu Luke'a, a razem z nią przybywa Jace. W domu Luke'a Clary ponownie spotyka się z Simonem, któremu mówi prawdę o tym gdzie była przez ostatnie trzy dni, a także wyjawia istnienie Świata Cieni i Nefilim. W trójkę postanawiają przeszukać mieszkanie i podsłuchują rozmowę między Lukiem i dwoma Nocnymi Łowcami, Pangbornem i Blackwellem. Po powrocie do Instytutu, Clary i Jace mówią Hodge'owi o tym co ich spotkało, a mężczyzna wyjawia im istnienie Kręgu. Dziewczyna jest zszokowana słowami Hodge'a gdy ten mówi, że jej matka należała kiedyś do Kręgu i była żoną Valentine'a. Dziewczyna zakochuje się w Jace'ie z wzajemnością, ale na nieszczęście Clary, Simon też wyznaje jej miłość. Osobowość[] Clary jest niesamowicie uparta i trochę sarkastyczna, ale również bardzo troskliwa. Okazuje wielkie współczucie rodzinie i przyjaciołom. Jej ogromny upór mógł zrodzić się z faktu, że matka była nadopiekuńcza w stosunku do niej. Potrafi zrobić wiele aby tylko zdobyć to co chce, zazwyczaj narażając się na niebezpieczeństwo, irytując tym samym ludzi, którym na niej zależy, zwłaszcza Jace'a i Jocelyn. Jace nawet twierdzi, że jest równie uparta co on i to było przyczyną, tego iż na początku nie mogli znieść siebie nawzajem. Wykazuje zdolności artystyczne podobnie jak jej matka. Nosi ze sobą notatnik, na którego kartach często przelewa swoje uczucia, szkicując. Twierdzi, że to jest jej wersja pamiętnika, gdzie zamiast słów używa obrazów. Wygląd zewnętrzny[] Lilly Collins jako Clary Fray Często mówi się o niej że wygląda prawie jak matka, gdyż podobnie jak ona ma zielone oczy i delikatnie kręcone, ciemnorude włosy. Choć ona sama tego nie dostrzega, jest piękną dziewczyną, co zauważają w niej inni. W Mieście kości twierdzi, że jest mniejszą, brzydszą i bardziej dziecinną wersją matki, a czasami robi uwagi na temat swojego mało widocznego biustu. Mówi, że ma włosy koloru marchewki, nie ciemnorude jak u matki, chociaż większość ludzi się z tym nie zgadza. Twierdzi również, że ma piegi i około 5 stóp wzrostu. Kilka razy wspomniano o tym, że ubiera się jak chłopak. Nosi T-shirty, jeansy i trampki, czym czasami drażni Isabelle, która dobiera jej ładniejsze, modniejsze i sexsowniejsze ubrania. W dalszej części serii powoli odchodzi od chłopięcych ciuchów i zaczyna bardziej dbać o wygląd. Kilku chłopców mówi jej, że jest urocza i piękna. Jace (co widać w materiale dodatkowym, gdzie ukazano jego punkt widzenia) już w "Mieście Kości'' dostrzega, że jest przepiękna, ale ona sama jest tego nieświadoma, czym różni się od większości dziewcząt (w tym Isabelle, która wg Jace'a ''swojej urody używa jak bata''. Relacje[] Rodzina[] Na ogół Clary utrzymuje dobre i bliskie relacje ze swoją matką. Jocelyn przez lata trzymała córkę z dala od Świata Cieni, licząc na to, że to zapewni jej bezpieczeństwo. Kiedy została niespodziewanie porwana przez Valentine'a, Clary poznała świat Nocnych Łowców, ponieważ tylko w ten sposób miała szansę na uratowanie matki. W trakcie poszukiwań Clary dowiadywała się coraz więcej o Świecie Cieni i swojej matce. Uświadomiła sobie, że Jocelyn z opowiadań innych wcale nie przypomina osoby, którą znała. Nie wpłynęło to na postawę Clary. Dziewczyna dalej uparcie walczyła o to, by odnaleźć matkę. Nie dopuszczała do siebie myśli o jej śmierci. Kiedy odnalazła ją w stanie śpiączki, niemal codziennie odwiedzała szpital i próbowała z nią rozmawiać. Zrobiła wszystko co mogła, by ją przywrócić do normalnego stanu. Gdy Jocelyn w końcu się obudziła Clary uwolniła tłumiony i skrywany dotychczas gniew. Była wściekła na matkę za to, że tak długo trzymała Świat Cieni przed nią w sekrecie. Clary i Jocelyn często prowadzą ostre kłótnie na temat tego co jest najlepsze dla dziewczyny, w których Clary chce dowieść swojej niezależności. Pomimo dzielących ich różnic i częstych sprzeczek bardzo się kochają. Mimo, że jest biologicznym ojcem Clary dziewczyna nie darzy go sympatią, o miłości już nie wspominając. Nie wierzy w ani jedne jego słowo wiedząc, że to doskonały kłamca pełen złych intencji. Clary do pewnego stopnia odrzuca fakt ojcostwa. Często zwraca się do niego po imieniu i denerwuje go kiedy tylko nadarzy się ku temu okazja. Po śmierci Valentine'a próbuje o nim zapomnieć, ale kiedy myśli o bracie do pamięci przywołuje także jego osobę. Mimowolnie przypomina sobie o nim wówczas, gdy ktoś o nim raz spotkała swojego brata gdy ten ukrywał swą prawdziwą tożsamość podając się za Sebastiana Verlaca, w czasie jej pierwszej podróży do Idrisu. Nie miała pojęcia, że coś ich łączy. Sebastian zdawał sobie z tego sprawę i zachowywał się tak jakby nie byli rodzeństwem. Pocałował ją. Po jego śmierci próbowała zapomnieć zarówno o nim i Valentine'ie. Gdy Lilith zaczęła proces wskrzeszania Jonathana, Clary z Jacem i Simonem robili co mogli, aby do tego nie dopuścić. Gdy Jace zniknął razem z ciałem brata, zaczęła pałać jeszcze większą nienawiścią do Jonathana za to, że przyczynił się do zabrania blondyna. Clary dołączyła do Jonathana i Jace'a, gdy oboje byli ze sobą związani. W tym czasie poznała bliżej brata, jego motywy i ich wspólne dziedzictwo. Zaczęła kwestionować swoją opinię na jego temat, ale jedynie do chwili gdy Jace powiedział jej o planach Jonathana zmierzających do stworzenia Mrocznych Łowców przy pomocy "Piekielnego Kielicha". Pomimo bycia w pełni świadomym, że są rodzeństwem, Jonathan chce Clary tylko dla siebie twierdząc, iż są sobie przeznaczeni jako ostatni z linii Morgensternów. Próbował nawet ją zgwałcić. Zdarzyło się kilka okazji, w których mógł zostać zabity, gdyby nie jego związanie z Jacem. Miłości [] Jace jest największą miłością Clary. Początkowo traktują się wzajemnie niczym uciążliwość, chociaż między nimi iskrzy. Po kilku miesiącach spędzonych razem, zakochują się w sobie. Ich pierwszy pocałunek miał miejsce w szklarni Instytutu. Kilka trudności i konfliktów od czasu do czasu komplikuje ich związek. Zostali oszukani przez ojca Clary, który sprawił że uwierzyli, iż są rodzeństwem. Bardzo trudno jest wyrzec się im ich wzajemnych uczuć do siebie. W tym okresie zdarzyło im się pocałować, choć jeszcze wierzyli w kłamstwo Valentine'a. Jace zaczął oddalać się od Clary, wystraszony swymi "nieczystymi" uczuciami, a ta nawet zaczęła chodzić z Simonem. Kiedy zostają uwolnieni od kłamstwa, które ich rozdzielało zaczynają formalnie być w związku. Są szczęśliwi przez pewien czas. Wtedy Lilith zaczyna kontrolować Jace'a, zsyłając na niego sny, w których zabija Clary. Bojąc się, że może ją naprawdę skrzywdzić, Jace znowu oddala się od niej. Kiedy Clary dowiaduje się, że Jace został związany z Jonathanem, razem z Simonem opracowują plan: ona ma dołączyć do Jace'a i Jonathana, aby dowiedzieć się co zamierza jej brat, kiedy jej przyjaciel szuka sposobu na rozdzielenie Jace'a i Jonathana w Nowym Jorku. Ich wspólne podróże dały Jace'owi i jej trochę czasu razem. W końcu więź Jonathana i Jace'a zostaje zerwana, a Jace i Clary mogą być znowu jest najlepszym przyjacielem Clary od dzieciństwa. Przyjaźnią się od czasu gdy mieli sześć lat. Clary postrzegała Simona jako dobrego kolegę i kogoś w rodzaju brata. Simon z biegiem czasu zaczął czuć coś więcej do Clary, lecz przyznał się do tego dopiero pchany przez zazdrość, gdy ta zaczęła romansować z Jacem. Przez pewien czas chodzili ze sobą po zerwaniu Clary z Jacem. W końcu Simon nauczył się akceptować fakt, że Clary nie czuje nic do niego. Ciągle pozostają najlepszymi przyjaciółmi i troszczą się o siebie nawzajem. Według Clary istniała możliwość, że zakochałaby się w nim, gdyby nigdy nie dowiedziała się o Świecie Cieni i nie spotkała Jace'a. Sojusznicy[] Dorastając, Clary wierzyła że jej ojciec nie żyje. Miała pięć lat gdy pierwszy raz spotkała Luke'a. Szybko się z nim zaprzyjaźniła, a ten zaczął się troszczyć o nią i wychowywać ją razem z Jocelyn. Ostatecznie Clary pokochała Luke'a jak ojca i tak go traktuje, odrzucając Valentina. Isabelle Lightwood początkowo bardzo jej nie lubiła, ponieważ obarczała ją winą za popsute stosunki w ich pierwotnym trio: Izzy, Jace i Alec. Stopniowo jednak ich relacje polepszyły się, gdy odłożyły na bok dzielące je różnice i zdecydowały się pogodzić. Ostatecznie zostały dobrymi przyjaciółkami, które mogą na siebie liczyć i nawet zwierzają się sobie przy kilku Lightwood od początku był wrogo nastawiony do Clary. Najbardziej przeszkadzała mu nie ona sama, ale to jak bardzo w jego mniemaniu Jace szalał za nią. Twierdził, że dziewczyna ma zły wpływ na przyjaciela, ale Clary przejrzała go i zdała sobie sprawę, że kieruje nim zazdrość o Jace'a w którym był zakochany. Jego wroga postawa wobec niej przybiera na sile, gdy Clary zaczyna się odgryzać. Sprawy między nimi zmieniają się na lepsze, kiedy przez krótki czas wszyscy wierzą że Jace i Clary są rodzeństwem. Nawet po tym gdy kłamstwo zostaje odkryte Clary i Alec pozostają w zgodzie, gdyż chłopak dał sobie spokój z Jacem który dał mu jasno do zrozumienia że są tylko przyjaciółmi. Emma Carstairs - Clary jako jedyna wybiegła za Emmą po tym jak została wystawiona na próbę Miecza Anioła. Od tego momentu zostały przyjaciółkami i mówiły sobie swoje sekrety. Clary powiedziała tylko Emmie w Władca Cieni ze przeczuwa ze zginie w najbliższym czasie. Blackthornowie - Clary znała Marka, Helen i ich rodzeństwo dzięki Aline Penhalow. Dzięki temu poznała także Emmę. Miała dobry stosunek do Blackthornów, była za tym aby Mark i Helen wrócili do reszty rodzeństwa. Alinę przyjaźniła się z Lighwoodami dzięki którymi ją poznała Film[] W filmowej adaptacji pierwszej części sagi w rolę Clary Fray wcieliła się Lily Collins. Po scenach próbnych z Jamiem Campbell Bowerem, aktor dołączył do niej jako Jace Lightwood. Jeszcze przed zagraniem w filmie Lily była wielką fanką sagi, a to co myśli o Clary: "W przygodach Clary chodzi tak naprawdę o poznanie siebie samej. W czasie opowieści dowiaduje się do czego jest zdolna i uświadamia sobie uczucia jakimi darzy dwóch chłopaków, mamę, jak również spotyka swojego prawdziwego ojca." Ciekawostki[] Clary podobnie jak Herondale'owie ma białą bliznę w kształcie gwiazdy na ramieniu jako znak Ithuriela. Jednak w odróżnieniu od nich swoje znamię otrzymała w wyniku eksperymentów ojca, które spowodowały że jeszcze przed urodzeniem płynęła w niej anielska krew. Clary na początku miała przyjąć imię po przyjaciółce pisarki, Valerie Frayre, artystce, która zaprojektowała runy, a nieco później zostało ono delikatnie zmienione na Valerie Frayne. Gdy autorka dowiedziała się, że jej znajomy pisze książkę w kórej główna bohaterka również nazywa się Valerie, zmieniła je na Clary, po innej przyjaciółce pisarki. Ostatecznie edytor pisarki przekształcił je na Clary Fray. Wtedy autorka zdecydowała, że Clary będzie skrótem od Clarice, co w końcu zostało zmienione na jej bieżące imię Clarissa. Valentine chciał by na drugie imię zamiast Adele miała Seraphina po jego matce. Nazwisko Fray Joeclyn nadała po czarownicy Tessie Gray jednak zamieniła litere "G" na "F" od Fairchild. Potrafi tworzyć nowe runy, a także ukrywać oraz wydostawać przedmioty z kartek/kart, co pokazane zostało w Mieście Kości na przykładzie Kielicha Anioła. W Pani Noc Jace oświadcza się Clary, ale ona ich nie przyjmuje. Clary w Królowa Mroku i Powietrza oświadcza się Jace'owi, a następnie on jej
The season 2 finale of the “ Shadowhunters ” left Clary and Jace in a good place. Jace told Clary he loves her and Clary showed how much Jace meant to her when he asked the angel Raziel to bring him back from the dead. It is safe to assume then that they will finally be more open about their relationship and feelings for one another in
Lista dietetycznych hitów z warzywniaka obejmuje produkty ze względu na swój skład szczególnie korzystne dla ciężarnych, ale oczywiście nie musisz się do nich ograniczać. Warzywa i owoce to niezbędny składnik codziennej diety w ciąży. Warzywa i owoce to żywność naturalna, nieprzetworzona, konieczna dla zachowania zdrowia. Niektóre z warzyw i owoców zawierają składniki o szczególnie korzystnym działaniu na organizm podczas ciąży. Przeczytaj albo posłuchaj, które z warzyw najbardziej służą przyszłej mamie. Warzywa i owoce w ciąży to ważne elementy diety kobiety o oczekującej dziecka. Nasza lista dietetycznych hitów z warzywniaka obejmuje produkty ze względu na swój skład szczególnie korzystne dla ciężarnych, ale oczywiście nie musisz się do nich ograniczać. Im bardziej urozmaicony będzie twój jadłospis pod względem zawartości warzyw i owoców w ciąży, tym mniejsze ryzyko niedoborów minerałów i witamin. Spis treściDlaczego w ciąży warto jeść warzywa i owoce?Warzywa i owoce w ciąży: awokadoBananyBurakiCzosnekFigiJabłkaKapusta kiszonaKiwiMalinyWarzywa i owoce w ciąży: orzechy włoskiePomidorySzpinakŚliwkiWarzywa strączkoweŻurawina 10 owoców i warzyw, które służą ciąży Dlaczego w ciąży warto jeść warzywa i owoce? Specjaliści zalecają, by każdego dnia zjeść 5 porcji warzyw i owoców. Porcja to może być talerz zupy jarzynowej, szklanka soku, jabłko czy banan, porcja sałatki, garść malin czy jagód. Ważne, by produkty te wchodziły w skład każdego posiłku. Dlaczego to takie istotne? Otóż warzywa i owoce to skarbnica witamin i mikroelementów, które trzeba wraz z dietą dostarczać na bieżąco. Są także jednym z najlepszych źródeł błonnika i pektyn, które usprawniają pracę jelit, likwidując częste w ciąży zaparcia i wymiatając z organizmu toksyczne produkty przemiany materii. Warzywa i owoce zapobiegają zakwaszaniu organizmu i zgadze. Większość produktów roślinnych zawiera potas, który pomaga się pozbyć nadmiaru wody z organizmu, co łagodzi obrzęki. Ponadto dostarczają łatwo przyswajalnych cukrów i roślinnego białka. Najwartościowsze są produkty surowe; te, które trzeba ugotować, lepiej przyrządzać na parze. Czytaj: Zdrowe odżywianie w ciąży: jak powinna wyglądać dieta ciężarnej Warzywa i owoce w ciąży: awokado To jedyny owoc bogaty w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT). Jego największą zaletą jest spora zawartość kwasu foliowego, który wspomaga rozwój układu nerwowego dziecka i zapobiega jego wadom wrodzonym. Jest dobrym źródłem białka roślinnego, które razem z białkiem zwierzęcym jest podstawowym budulcem komórek. Zawiera także witaminy z grupy B i magnez, które pomagają w łagodzeniu stresu i wahań nastroju. To owoc nieco mdły – warto go jadać w pikantnych sałatkach. Czytaj: Produkty zakazane w ciąży: zobacz, czego nie wolno jeść w ciąży Banany Są doskonałym źródłem magnezu i witaminy B6, które warunkują prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego i zapobiegają nieprzyjemnym skurczom łydek, a także potasu, który pomaga się pozbyć nadmiaru wody i łagodzi obrzęki. Te sycące owoce dostarczają większości potrzebnych dla zdrowia minerałów – wapnia, fosforu, fluoru, żelaza oraz licznych witamin, takich jak A, C, E. Ponadto są dobrym źródłem kwasu foliowego. Banany zawierają również nieco witaminy D, która ułatwia przyswajanie zawartego w nich wapnia. Spora zawartość błonnika w miąższu bananów zapobiega zatwardzeniu. W bananach znajduje się także tryptofan, substancja wpływająca korzystnie na poprawę nastroju. Dla ciężarnej są wręcz idealne na przekąskę między posiłkami – szybko dostarczają energii, sycą na dłużej i poprawiają humor. Czytaj: Humory w ciąży: winna dieta w ciąży a nie burza hormonów? Buraki Z uwagi na zawartość witamin z grupy B, wspomagających proces tworzenia się czerwonych krwinek, zapobiegają anemii. Zawierają szczególnie dużo witaminy B9, czyli kwasu foliowego – 200 g buraków pokrywa połowę dziennego zapotrzebowania na tę witaminę. Buraki działają przeczyszczająco i odkwaszająco, są więc idealnym środkiem na zaparcia i zgagę. Najbardziej wartościowy jest świeżo wyciśnięty sok. A gotować lub piec buraki najlepiej jest w łupinie. Czosnek To naturalny antybiotyk. Związki siarki zawarte w czosnku działają bakteriobójczo, a substancje, takie jak glikozydy, witaminy ( A, z grupy B, C), wapń, jod, cynk czy żelazo zwiększają właściwości obronne organizmu, przez regulowanie reakcji komórek układu immunologicznego. Badania wykazały ponadto, że regularne przyjmowanie czosnku może obniżać poziom złego cholesterolu (LDL) i łagodnie obniżać ciśnienie tętnicze krwi. Specyficzny zapach czosnku możesz neutralizować, żując świeże listki pietruszki. Czytaj: Naturalne antybiotyki, które możesz stosować w ciąży Figi W 100 g suszonych fig jest tyle wapnia, ile w szklance mleka. Ich dodatkowym atutem jest właściwy stosunek wapnia do fosforu, umożliwiający optymalne wykorzystanie obu pierwiastków przez organizm. Figi zawierają ponadto żelazo, potas, magnez. Mają najwyższą wśród suszonych owoców zawartość błonnika pokarmowego, dzięki czemu poprawiają perystaltykę jelit i zapobiegają zaparciom. Zawierają ponadto fitosterole, związki mające zdolność hamowania syntezy cholesterolu w organizmie i obniżania jego poziomu we krwi. Warto mieć zawsze przy sobie kilka sztuk – to zdrowa, sycąca przekąska. Jabłka Cennym składnikiem tych owoców są pektyny. To mieszanina węglowodanów, mająca właściwości oczyszczające z toksyn, gdyż wiąże niektóre metale ciężkie i pomaga wydalać je z organizmu. Ponadto pektyny zmniejszają wchłanianie cholesterolu, regulują perystaltykę jelit, przeciwdziałają zaparciom. Ale takie właściwości mają tylko pektyny surowe. Najlepiej więc jeść jabłka na surowo, tym bardziej że spośród witamin obecnych w jabłkach najważniejsza jest witamina C, wrażliwa na wysoką temperaturę. Wspomaga ona przyswajanie żelaza, którego pewne ilości zawarte są w jabłkach. Surowe jabłko zjedzone przed posiłkiem wzmaga apetyt, tarte jabłka pomagają na biegunkę i niestrawność. Najwięcej witamin i pektyn jest tuż pod skórką i w samej skórce, lepiej więc jeść nieobrane jabłka (uprzednio dokładnie je umywszy). Kapusta kiszona Jest wartościowym źródłem witaminy C i prebiotyków. Ponadto zawiera spore ilości witamin B6, B12 i K oraz potasu, wapnia, cynku i żelaza. Bakterie kwasu mlekowego zawarte w soku z kiszonej kapusty wspomagają trawienie i niszczą niekorzystne drobnoustroje znajdujące się w jelitach, a wraz z błonnikiem pobudzają ruch robaczkowy jelit. Czytaj: Ciążowe zachcianki: czy ogórki kiszone są zdrowe? Kiwi To jedno z najbogatszych źródeł witaminy C – jeden duży owoc pokrywa dzienne zapotrzebowanie na tę witaminę. Kiwi jest też bogatym źródłem witaminy E, kwasu foliowego, a także potasu oraz pektyn, pomaga więc obniżyć poziom złego cholesterolu, przeciwdziała zaparciom, ma właściwości moczopędne, łagodzi obrzęki. Jest naturalnym środkiem wspomagającym leczenie przeziębienia. Czytaj: Dieta na mdłości w ciąży: co jeść, by zwalczyć nudności Maliny Stanowią bogate źródło witaminy C, kwasu foliowego, potasu oraz cynku. Ich pestki zawierają dobroczynne dla działania układu pokarmowego pektyny. Jednak największą ich zaletą jest zawartość kwasów askorbinowego i salicylowego, dzięki którym działają jak naturalna aspiryna. Sok z malin ma właściwości napotne i przeciwzapalne. Malinowe olejki eteryczne działają natomiast rozgrzewająco i antyseptycznie. Napar z owocu maliny z dodatkiem soku malinowego to doskonały środek wspomagający leczenie przeziębienia. Czytaj: Dieta w ciąży: naturalny sposób na problemy zdrowotne przyszłej mamy Warzywa i owoce w ciąży: orzechy włoskie Mają wysokie stężenie kwasów z grupy omega-3, kluczowych dla rozwoju układu nerwowego i mózgu dziecka, warto więc wzbogacić w nie jadłospis, jeśli nie lubisz bogatych w te kwasy ryb. Orzechy włoskie zawierają kwas foliowy niezbędny do prawidłowego rozwoju płodu. Są także dobrym źródłem fosforu, żelaza, wapnia, potasu, magnezu i cynku, witamin E i B6. Podobne zalety ma olej z orzechów włoskich, doskonały do stosowania na zimno, np. do sałatek. Kupuj orzechy w łupinach, które są dla nich naturalnym opakowaniem; te łuskane łatwiej wysychają i pleśnieją. Pomidory Zawierają sporo witaminy C, witaminę A oraz witaminy z grupy B (wpływające korzystnie na układ nerwowy), a także magnez i fosfor. Pomidory to jedno z najlepszych źródeł potasu, który zapobiega obrzękom i obniża ciśnienie krwi, zapewnia prawidłowe funkcjonowanie układu krążenia. Sok pomidorowy warto pić podczas upałów, gdy wraz z potem organizm traci sporo tego pierwiastka. Pomidory są niskokaloryczne i z uwagi na zawartość witaminy PP usprawniają metabolizm cukru, warto je włączyć do diety w cukrzycy ciążowej. Jednak najbardziej znany jest z zawartości antyutleniacza – likopenu, chroniącego komórki przed niszczącym działaniem wolnych rodników. Pomidory jadaj w sałatkach z dodatkiem oliwy, gdyż zwiększa ona przyswajalność likopenu. Przetworzone pomidory (sosy, przeciery, keczupy) zawierają go więcej niż świeże. Szpinak To bogate źródło cennego kwasu foliowego, beta karotenu i witaminy C. Żelazo zawarte w szpinaku jest łatwo przyswajalne przez organizm. Gotowanie powoduje utratę znacznej ilości kwasu foliowego, młode listki lepiej więc jadać na surowo, np. w sałatkach, lub gotować bardzo krótko. Szpinak ma jedną wadę: utrudnia przyswajanie wapnia. Warto więc przyprawiać go śmietaną lub serem. Śliwki Zawierają sporo pektyn. Razem z kwasami organicznymi – winowym i jabłkowym – działają one jak miotła na przewód pokarmowy i gromadzący się w komórkach tłuszcz oraz cholesterol. Rozmoczone śliwki to doskonały środek na zaparcia. Najbardziej wartościowe pod tym względem są węgierki i renklody. Ponadto śliwki zawierają potas, żelazo, magnez, wapń i fosfor. Mają też sporo witamin z grupy B, dlatego cieszą się opinią owoców wpływających kojąco na układ nerwowy i poprawiających samopoczucie. Warzywa strączkowe Fasola, groszek, ciecierzyca, soczewica i bób dostarczają sporo błonnika, który wspomaga trawienie, wymiata toksyny, reguluje poziom cholesterolu. Warzywa te są także bogate w cenne białko roślinne i skrobię; są zatem nieodzowne zwłaszcza w diecie mamy-wegetarianki. Mają sporo witamin z grupy B, kwasu foliowego. Aby nie powodowały wzdęć, przed ugotowaniem warto je wymoczyć, a po zagotowaniu wylać wodę i ugotować w świeżej. Czytaj: Błonnik pokarmowy w diecie ciężarnej. Co daje błonnik w ciąży? Żurawina Wzmacnia odporność, wspomaga leczenie przeziębienia, a przede wszystkim słynie z korzystnego wpływu na układ moczowy. Hamuje osadzanie się bakterii E. coli na ściankach dróg moczowych, ogranicza ich namnażanie i zapobiega w ten sposób infekcjom dróg moczowych. Owoce żurawiny chronią także wyjątkowo wrażliwe dziąsła przyszłej mamy, utrudniając przyleganie do szkliwa bakterii wywołujących próchnicę, choroby dziąseł i przyzębia. Suszone owoce zawierają ponadto pektyny, a także sporo witamin, C, B1 i B2, oraz potas, fosfor, wapń i żelazo. miesięcznik "M jak mama"
Parts. 43. Time. 3h 9m. Start reading. imobsessedbitches. Ongoing. Mature. jace and clary get together and Clary goes back to school as a mundane but she will also be learning and training in the institute. her and jace soon get married after jace proposes then her and jace move into the herondale manner and a BIG surprise happens and jace took
"Tam gdzie jest wola, jest i droga, z resztą przepiękna Każda noc ma swój dzień, jak magicznie Jeżeli jest miłość w tym życiu - nie ma żadnych przeszkód, których nie dałoby się pokonać"Clary przeszła przez Bramę i znalazła się w pokoju. Zasłony były zasłonięte więc dużo nie widziała. Obok pojawił się Jace. Klasnął w dłonie. Zapaliło się czerwone światło. Zobaczyła duże łóżko na przeciw. Po prawej stronie były drzwi. Po lewej ściana z zasłoniętymi oknami i drzwiami na balkon, jak sądziła. Odwróciła się. Za nią były drzwi. Odgadła, że to łazienka. W kącie stała duża szafa. W drugim koło drzwi balkonowych stał narożnik i stolik. - Witam na naszym miesiącu miodowym. - szepnął Jace podchodząc do jej włosy na ramię i zaczął całować ją po karku. Jego dłonie od razu zaczęły sunąć po jej tali dalej odzianej w suknię. - Jeśli odpowiesz mi na jego pytanie. Czy ty przed chwilą powąchałeś moje włosy ? - I skórę. - powiedział i wtulił głowę w jej szyję - Odpowiedziałem. Mogę zająć się twoją suknią, a potem tobą ?- Mhm. - mruknęła i uśmiechnęła się. Jace delikatnie ją uniósł. Położył delikatnie na łóżku i zaczął zdejmować biżuterię. Pomagała mu. Całusy zajęły jej uwagę. Całował tak jak nigdy z pewną dożą tęsknoty, podziwu, miłości i czegoś czego nie potrafiła zdefiniować. To było wspaniałe. Poczuła jak jego dłonie wślizgują się pod nią i bawią się jej gorsetem. Przekręcił się i położył ją na sobie. Zaczął rozwiązywać gorset całując ją. Przejechał językiem po jej wardze. Pocałował kącik ust. W końcu suknia się poddała i przejechał ręką po jej plecach zahaczając dłonią o zapięcie jej stanika. Clary oparła się rękami o łóżko lekko się unosząc. Jace zsunął suknię i nawet delikatnie rzucił ją na krzesło. Ich wargi zderzyły się w mocnym i dynamicznym pocałunku. Przypominało to wybuch supernowej. Koszula Jace'a wylądowała na ziemi. Zaśmiał się, gdy jej palce zaczęły tańczyć po jego piersi gładząc wszystkie mięśnie. Jęknął w jej usta, gdy spodnie znalazły się na podłodze. Znów był nad nią. Odsunął się i objął ją wzrokiem. Podziwiał jej zaczerwienione policzki, zielone pełne miłości oczy, szybko unoszącą się teraz pierś. Jej kręcone rude włosy były rozrzucone na poduszce. Był to tak piękny widok. - Kocham cię. - powiedział i wsunął dłonie pod nią - Też cię kocham. - wyszeptała. Jej głos był lekko zachrypnięty. - Pamiętasz co mi obiecałaś ? Jeśli chcesz się wycofać z takiej obietnicy powiedz. - Z tej, że dziś pierwszy seks bez zabezpieczenia ? - zapytała i uśmiechnęła się zadziornie - Nie, chyba, że ty się boisz. - Nie widzisz jak tego pragnę ? - zapytał i zaczął całować jej szyje. Usłyszał jej cichy jęk gdy opiął jej stanik. Górna część bielizny wylądowała na podłodze. Jace spojrzał na żonę zdejmując jej majtki. Uśmiechała się leciutko. Pozbyła się reszty odzieży męża. - Ktoś jest chętny. - rzucił Jace i uśmiechną się - Jak ty nie, to koniec. - warknęła i zasłoniła się kołdrą - Clary nie bądź taka. - wsunął głowę w jej włosy i zaczął całować ją po szyi, gdy poczuł jej śmiech. - Jaka ? Twoja ? - zapytała. Obróciła się w jego ramionach. Ich krocza się otarły powodując cichy jęk Jace'a. Spojrzał w jej oczy. Były tak piękne, że mógłby się w nich zanurzyć. Te cudowne zielone oczy. Przejechał dłonią wzdłuż jej kręgosłupa i ucałował ją w linię szczęki śledząc ją i naznaczając gęsto swoimi pocałunkami. Jej dłonie delikatnie przejechały po jego karku. Pocałowała go. Nie był to delikatny pocałunek, a gorący, namiętny, odważny. Jace cicho jęknął w jej usta. - Mówiłem ci, że jesteś niesamowita ? - zapytał i zaczął całować w miejscu na szyi, gdzie był wyczuwalny puls. Wiedziała, że jutro będzie miała tam pokaźną malinkę. - Nie przypominam sobie tego teraz. - odpowiedziała i cichuteńko jęknęła gdy znów się otarli - Więc mówię ci to teraz. Jesteś niesamowita. - szepnął gdy Clary wygięła się w łuk przez jego pieszczoty - Kocham cię. Jesteś niesamowity, mężu. - szepnęła i zadrżała gdy pocałował ją w znamię gwiazdy. Odpłaciła się tym samym. Poczuła go. Jęknęli razem. Wbiła paznokcie w jego plecy. Istniał tylko on. Nic innego. Jego wargi, włosy łaskoczące policzki, dłonie, nos, skóra, zapach, członek. Nie potrafiła powstrzymać się od cichych jęków. Wiła się z rozkoszy gdy czuła jak jego prącie porusza się w niej. Jace czuł jaką daje rozkosz żonie. Sama myśl, że Clary jest teraz jego żoną, z którą jest właśnie na miesiącu miodowym sprawiała drżenie jego ciała. Fala przyjemności jakiej nie doznał w całym życiu przeszła przez niego. Widział, że Clary głęboko oddycha między ich pocałunkami, które teraz ustały. Dyszenie było nie do ukrycia. Jace pomyślał, że jeszcze nigdy tak nie dyszał, ani że Clary tak nie dyszała. Opadł na plecy koło żony łapiąc łapczywie powietrze. Spojrzał na nią. Leżała naga, nie okryta kołdrą i patrzyła na niego. Miała zarumienione policzki i rozmydlone oczy. Uśmiechnęła się do niego leciutko i przymknęła oczy. Złapała oddech i przyturlała się do niego. Położyła się na jego piersi. Otulił ją ramieniem i przykrył kołdrą. - Jestem wykończony kochanie. - wyszeptał i ucałował ją w głowę. Spojrzał w sufit i postarał się uspokoić oddech. Clary nic nie odpowiedziała ani nic nie zrobiła. Zdziwiło go to. Spojrzał na nią. Spokojnie spała na jego piersi. - Usnęłaś jak niemowlę kochanie. - wyszeptał i sam zasnął. Clary zbudziły pocałunki. Czuła znajome wargi na swoim ramieniu, policzkach, czole. Otworzyła oczy i zobaczyła płynne złoto w spojrzeniu ukochanego męża. Uśmiechnęła się na wspomnieniu wczorajszego dnia i wieczoru. - Witaj kochanie. - powiedziała i pocałowała go - Jak się spało ? - Z tobą ? Fantastycznie. Jeszcze nigdy nie przeżyłem takiego seksu jak wczoraj. - Doprawdy ? - zaśmiała się - Mhm. - potwierdził ocierając się nosem o jej nosek - Wiesz, co ? Wczoraj powinniśmy byli pójść pod prysznic po kochaniu. Czujesz jakie jest prześcieradło ? - Czuję. - mruknęła ocierając się nogą o nie. Było lepkie. - Gdzie w ogóle jesteśmy ? - W Wenecji, w hotelu należącym do przyjaciela Magnusa. Służba pokojowa zajmie się prześcieradłem. - mruknął Zaczął całować ją po szyi, karku, dekolcie, gdy usłyszeli pukanie. Zakryli się dokładnie kołdrą. - Proszę. - powiedział Jace zachrypniętym głosem Do pokoju weszła ubrana w kremową sukienkę pokojówka. Pchała przed sobą wózek z tacą przykrytą srebrną pokrywą. Weszła i spojrzała na nich. Opuściła wzrok. - Służba pokojowa. Mam śniadanie dla państwa. - powiedziała i postawiła tacę na stoliku. Zdjęła pokrywę. Po pokoju rozniósł się zapach tostów, kawy i jajecznicy. Clary zobaczyła jeszcze na wózku dzbanek z sokiem i dwie wysokie szklanki, które kobieta postawiła na stoliku razem z miodem i dżemem wiśniowym. Dwa talerze, widelce, noże, kubki na kawę i dzbanek z kawą. - Mamy jeszcze jedną prośbę. Gdy pójdziemy na spacer, proszę wymienić naszą pościel. - powiedział Jace - Oczywiście. Czy coś z nią nie tak ? Była brudna lub niewygodna ? - zapytała - Poprosimy o taką samą, a jak pani będzie ją wymieniać dowie się dlaczego. - odparł i cmoknął Clary, która milczała i leżała na jego piersi wybudzając się. - Oczywiście. Kiedy państwo wychodzą ? - W recepcji to zgłosimy. Nie znamy jeszcze dokładnej godziny. - odpowiedział i spojrzał na nią nieco chłodno - Dobrze proszę pana. Jeszcze jedno : wracają państwo na obiad bądź kolację do naszej hotelowej restauracji ? Jeśli tak to mogą państwo zamówić posiłek do pokoju. - Dziękujemy za informacje, ale raczej zjemy w której z restauracji w Wenecji. - powiedział i odprowadził ją wzrokiem, Gdy wyszła pokręcił głową - Natrętna. - skomentował wstając. Podał żonie szlafrok i sam założył podobny. Clary wstała i spojrzała na niego. Jace podszedł do okna i rozsunął zasłony. Spojrzał na nią i uśmiechnął się. Nagle coś zauważył na podłodze i sięgnął po to. Łowczyni zauważyła, że były to jej białe koronkowe majtki. Jej mąż wziął je do ręki i przyjrzał się koronce. Po chwili złożył je, ale nie oddał je Clary, ani nie rzucił do łazienki do kosza na brudy, aby zostały uprane w hotelowej pralni. Po prostu włożył je do swojej torby. - Co robisz ? - zapytała siadając na narożniku i nalewając im soku pomarańczowego - Zabieram twoje majtki. Stanik ci zostawię, bo wyglądasz w nim seksownie. - powiedział i usiadł koło niej - Czemu je zabierasz ? - zapytała ze zdziwieniem - Na pamiątkę pierwszej nocy z tobą jako żoną. - wyszeptał jej do ucha i pocałował ją - Przeszkadza ci to ? - Nie. - odpowiedziała i pocałowała go. Jocelyn obudziła się z bólem brzucha. Zbudziła Luke'a. Wilkołak zadzwonił do Magnusa, potem do Michaela. Dziękował, że na szczęście byli w Instytucie. Robert, Maryse, Simon i Izzy poderwali się i od razu powiadomili Cichych Braci. Jocelyn krzyknęła z bólu i odkryła kołdrę. Wody płodowe już odeszły. Po kilku minutach zjawił się Magnus. Chyba chciał się zdenerwować, gdy zobaczył co się działo. Powiadomił Catarinę i poprosił wilkołaka o wyjście z pokoju, bo zapowiadał się trudny poród. Luke niechętnie wyszedł z pokoju i bił się z samym sobą. Zastanawiał się czy zadzwonić do Clary, czy nie dzwonić. Walkę rozstrzygnął wampir, który pojawił się szybko dzięki Portalowi w rezydencji. - Luke, wyślij jej SMS-a. - poradził - Napisz, że poród się zaczął i że jest pod opieką. Dopisz, by się nie martwiła i żeby nic nie kombinowała z wcześniejszym przyjazdem. Albo nie. Napisz to do Jace'a. Będzie lepiej. - poklepał go i poszedł do rodzącej Nocnej Łowczyni Luke napisał SMS i wysłał go po dłuższej chwili zawahania. Po chwili przyszedł Robert i przyniósł mu szklankę wody. Maryse była w środku i pomagała przyjaciółce. Clary siedziała właśnie przy stoliku na świeżym powietrzu, należącym do kawiarni. Piła kawę i czekała na Jace'a, który poszedł coś załatwić. Miał zaraz przyjść. Rudowłosa więc czekała. Czuła na sobie spojrzenia wielu mężczyzn. Kilkoro siedziało przy stoliku obok i patrzyło na nią. Podeszli po chwili. - Można się przysiąść piękna ? - zapytał brunet. Był dość modnie ubrany. - Nie. Czekam na kogoś. - powiedziała odstawiając filiżankę z kawą - Na kogo, jeśli można wiedzieć ? - kontynuował chłopak - Na męża. - odpowiedziała Clary. Grupa chłopaków roześmiała się - Na męża ? Fajna wymówka ślicznotko. A teraz powiedz mi prawdę. Na kogo czekasz ? - zapytał opanowawszy śmiech - Na mnie. - usłyszała głos swojego anioła - Widać, że nie mogę spuścić z oczu mojej kochanej żony. Szedł z uśmiechem. Podszedł do niej i pocałował na widoku zaskoczonych mężczyzn. - To twoja dziewczyna ? - zapytał brunet - Żona idioto. Od wczoraj żona. - rzucił Jace. Odsunął jej krzesło i wziął pod rękę. Clary szybko dopiła kawę i zostawiła napiwek, dla kelnerki, która szybko posprzątała i z uśmiechem zobaczyła napiwek. - Gdzie byłeś ? - zapytała Clary - Załatwiłem nam kolację w dobrej włoskiej restauracji. Oprócz tego przejażdżka gondolą. - powiedział i ucałował ją w skroń - A ty zaczynasz bawić się w Izzy ? - Co ? - zapytała zaskoczona - Łamiesz serca chłopakom. Mam dla ciebie jeszcze jedną wiadomość, ale się nie martw. - przystanęli - Twoja mama zaczęła rodzić. Luke mi napisał. Jest u niej Michael, Magnus i Catarina. - Może powinniśmy do niej pojechać ? - zapytała zmartwiona Clary i spojrzała mu w oczy - Luke to przewidział. Zadzwoniłem do niego. Powiedział, że nie powinniśmy sobie zaprzątać tym głowy. Po wszystkim przyśle mi wiadomość i wyśle fotki. - Czemu nie napisał do mnie ? - zapytała zamyślona Clary - Bo jakby to zrobił, to ty od razu byś chciała wyrwać nas z naszego miodowego miesiąca i nawet bym cię nie uspokoił. Oni cię kochają i chcą być odpoczęła. Choć pochodzimy chwilę i pójdziemy na obiad. - objął ją i poszli podziwiając Wenecję - Luke. - wampir wychylił głowę z ich sypialni. Za nim pojawił się Brat Enoch. Wszystko w porządku. Możesz iść do żony. Ceremonię omówimy w odpowiednim momencie. Dobrze zrobiliście zostając w Instytucie. Jutro przyjdę i porozmawiamy o ceremonii. - powiedział Brat i odszedł Luke cicho wszedł do pokoju. Zobaczył jak Maryse zabiera zakrwawione prześcieradło. Nowe już było na łóżku. "Pewnie Magnus za pomocą magii to zrobił." pomyślał wilkołak. Nocna Łowczyni trzymała na rękach kogoś owiniętego w biały kocyk. - Luke. - usłyszał szept żony - Hej kochanie. Jak się czujesz ? - Dobrze. - powiedziała i spojrzała na malutką istotkę owiniętą w kocyk - To nasz synek. - Synek. - wyszeptał Luke i delikatnie usiadł na łóżku. Spojrzał na maluszka. Spał. Jasne delikatne kosmyki włosów były na jego główce. Dłoń delikatnie zaciśniętą w piąstkę miał ułożoną na kocyku. Był śliczny i uroczy. - Chcesz go potrzymać ? - zapytała Jocelyn. Luke wiedział, że jest wyczerpana. Wyciągnął ręce. - Daj mi go. - powiedział. - Trzymaj jedną rękę pod główką. - poleciła - Tak ? - zapytał - Mhm. - potwierdziła - Nie sądziłam nigdy, że zobaczę cię z naszym dzieckiem na rękach. Nie spodziewałam się, że po Clary zajdę jeszcze w ciążę. - powiedziała i otarła łzę wzruszenia - Trzeba nadać mu imię. - przypomniała - Może Jonathan ? - zapytał - Mamy już Jonathana. - powiedziała i zamyśliła się - Może na drugie Jonathan, a na pierwsze ? - Granwille ? Po dziadku ? - zapytał i westchnął gdy Jocelyn pokręciła głową - To może Richard Jonathan Garroway ? - zapytał - Pasuje. - powiedziała i oparła się o poduszki - Wyślij Clary zdjęcie. - poleciła wyciągając ręce po syna - Już. - powiedział i zrobił telefonem zdjęcie. Wysłał je Clary i uśmiechnął się - Pójdę po jakieś jedzenie dla ciebie. A potem położysz się spać jak nasz - Dobrze. - powiedziała i pocałowała synka w czoło - Nasz synek. - wyszeptała - Nie mogę uwierzyć. - powiedział wilkołak wychodząc - Ja też. - powiedziała kładąc synka koło siebie - Jest taki drobny. Luke uśmiechnął się i cicho zamknął drzwi. Clary właśnie ubierała się na kolację, gdy usłyszała sygnał SMS. Spojrzała na Jace'a. Jej mąż wziął telefon i uśmiechnął się. Podszedł do niej i pokazał jej zdjęcie. Była na nim Jocelyn i malutkie niemowlę. Jej matka trzymała je i patrzyła na nie czule. Fotka była podpisana : "To twój braciszek Richard Jonathan Garroway. Czyż nie słodki ?" Roześmiała się i popatrzyła na zdjęcie. - Jaki malutki. - powiedziała - Kiedyś ty tez będziesz tak trzymać nasze dziecko. - Jace przytulił ją i spojrzał na nią spojrzeniem pełnym czułości. - Chciałbyś ? - Mieć z tobą dziecko ? Nawet nie wiesz jak bardzo. - To nie tylko przyjemność. To również obowiązki. Bierzesz na siebie obowiązek za nowe życie. Wychowanie dziecka to nie takie proste zadanie. - Wiem, ale... Chciałbym czuć, że mam swoją rodzinę. Szczęśliwą, bezpieczną i własną. - Masz ją. Mnie, Izzy, Alec'a... - Nie o to mi chodzi. - rzucił - Są moją rodziną, ale chcę mieć rodzinę za którą będę odpowiedzialny. Moją. - Ja nią jestem. - powiedziała Clary - A za jakiś czas nasza rodzina się powiększy. - pocałowała go i uśmiechnęła się styczeń 2012 - Widziałeś gdzieś Clary ? - zapytał Jace - Nie. A ty Izzy ? - Simon spojrzał na Łowcę, który pokręcił głową - Ostatnio Clary zachowuje się dziwnie. Unika mnie, nie chce powiedzieć o co chodzi i nie daje się całować nawet w łóżku. - Wasze życie seksualne to wasz problem, ale masz rację. Dziwnie się zachowuje. Myślisz, że coś się stało ? - Nie wiem. Ja nie mogę jej stracić. Ani jej, ani naszego uczucia. Ja to muszę jakoś uratować. - Co uratować ? - usłyszeli Luke'a. Wilkołak szedł korytarzem. Na rękach trzymał małego Richarda. Maluch miał już 7 miesięcy. Jego zielone oczy skrzyły się radością gdy zobaczył kogoś znajomego, nawet gdy widział swojego brata kilka tygodni po urodzeniu uśmiechał się. Jego brązowe dziecinne loczki miały identyczny kolor do włosów wilkołaka. Nos miał identyczny do Jocelyn. Zaczął się śmiać, gdy ich zobaczył. - Moje małżeństwo. Clary mnie unika i nie chce ze mną o tym rozmawiać. Dziś gdzieś pojechała i nic nie wiem, martwię się, nie wiem co robić. - rozłożył ręce i spojrzał na Luke'a - Ona jest w bibliotece z Jocelyn. Mówiła, że była w Wenecji u Michaela. Jace nie odpowiedział, tylko niemal pobiegł do biblioteki. Wpadł do niej lekko zdyszany. Zobaczył, że na fotelu siedziała Clary. Obok była jej matka. Izzy siedziała na podłodze na przeciwko nich. Jego żona popatrzyła na niego zdziwiona, a potem blado się uśmiechnęła. Izzy wstała i coś do niej szepnęła, tak samo jak Jocelyn i wyszły rzucając mu "Cześć Jace". Chłopak podszedł do żony i usiadł na podłodze. - Gdzie byłaś ? - zapytał bez krzty złości - W Wenecji u Michaela. - odpowiedziała patrząc na niego - Po co ? - Musiałam się upewnić. - odpowiedziała i westchnęła - I się upewniłam. - Clary co się dzieje. Powiedz mi. Proszę. - ujął ją za dłonie. Spojrzała na niego. - Zaczyna się drugi miesiąc. - powiedziała - Jestem w drugim miesiącu ciąży. Jace zamarł. Clary jest w ciąży. Jego żona jest w ciąży. Będą mieli dziecko. Ich dziecko. I przez to tak się zachowywała ? - Nosisz moje dziecko ? - zapytał nie wiedząc co powiedzieć - Tak. - szepnęła i łezka popłynęła jej po policzku - Jestem z tobą w ciąży. - Na Anioła, Clary. - usiadł obok i przytulił ją do siebie. Przesiadła się na jego kolana. Jace przytulił ją i pogładził po włosach. Drugą rękę położył na jej brzuchu i zaczął go delikatnie gładzić. Pocałował jej skroń i uśmiechnął się. - Nawet nie wiesz jaki jestem szczęśliwy. Będziemy mieli dziecko. Nie cieszysz się ? - Bałam się jak zareagujesz. - przyznała i uśmiechnęła się - Chciałeś mieć dziecko, ale nie miałam pojęcia jak zareagujesz gdy to będzie tak realne. - Kocham cię jeszcze bardziej, choć myślałem że to niemożliwe. Dasz mi dziecko. Powiększymy rodzinę. Jestem po prostu przeszczęśliwy. Dajesz mi tyle szczęścia aniele. - westchnął - Nie wierzę. Będę miał z tobą dziecko. Jesteś dla mnie za dobra dając mi taki skarb. - Ty też. W końcu sama bym nie zaszłą w ciążę. - zaśmiała się - Kocham cię. - Ja ciebie też. Będziemy mieli dziecko. Choć do nich. Clary wstała. Jace również i objął ją. Poszli szukać reszty. Jak się okazało byli w kuchni. Brakowało tylko Jocelyn i młodszego brata Clary. Izzy siedziała koło Simona i piła herbatę. - Gdzie mama ? - spytała Clary - Maluszkiem się zajmuje. - rzucił Luke - Coś się stało ? - Wyjaśniliśmy jedną sprawę. - powiedział Jace i uśmiechnął się kładąc dłonie na brzuchu Clary - Jestem w ciąży. Michael to potwierdził, a raczej jego przyjaciółka ze szpitala, czarownica. Zaczyna się drugi miesiąc. - powiedziała i uśmiechnęła się - Wygląda na to, że oprócz ojca zostaniesz dziadkiem Luke. - A zostaje wujkiem. - podsumował Simon - Ty i Izzy też. - rzucił Jace - Ciekawe jak Magnus będzie się czuł jako wujek. - mruknął chłopak i uśmiechnął się - I to będzie dopiero nowina. Jace Herondale będzie ojcem. - ucałował w ramię Clary i uśmiechnął się. - Spodziewaliście się ? - No ja się spodziewałam, że gdyby nie gumki to byś miał sporo dzieciaków. - rzuciła Izzy i uśmiechnęła się - Wiecie już kto będzie ojcem chrzestnym i mamą chrzestną ? - Nie bój się jeszcze nie, ale jak coś to ci powiemy. - odparł Jace i odsunął żonie krzesło - Zrobić ci herbaty zielonej ? - Jace, kobieta w ciąży nie powinna pić takich używek. - rzuciła Maryse i postawiła przed Clary szklankę soku jabłkowego - I nie możesz teraz chodzić na polowania. - dodała - Michael już mi mówił o tym. - rzuciła i napiła się soku - Będziesz musiał chodzić beze mnie. - Nie będę chodził wcale. - rzucił Jace i oparł ręce o oparcie jej krzesła - Nie opuszczę cię, żebyś się martwiła zamiast spać i w ogóle. Nie wiem, czy będziesz na siebie uważać i wolę być koło ciebie. - Powiedziałaś im ? - do kuchni weszła Jocelyn. Jej malutki synek roześmiał się widząc siostrę i wyciągnął rączki w jej stronę. Clary wstała i podeszłą do matki. był zachwycony gdy siostra wzięła go na ręce. Siadła na krześle i posadziła go na kolanach. Maluszek zaczął bawić się jej włosami, po czym zainteresował się dwoma pierścieniami Morgensternów. Wszyscy zobaczyli, że bardziej interesował się podniszczonym sygnetem starszego brata, niż starym Jace'a. - Clary, tak właściwie nigdy nie powiedziałaś skąd wzięłaś ten sygnet Jonathana. - zauważyła Izzy - Po prostu kiedyś pojechała do Idrisu. Odwiedziłam wtedy jezioro Lyn. Kiedy usiadłam na plaży. Wspominałam to co się wydarzyło i fala wyrzuciła sygnet. Od razu rozpoznałam sygnet Jonathana. Wzięłam go. - Myślisz, że to anioły specjalnie wyrzuciły pierścień ? Innego wyjaśnienia nie mam. - zauważył Luke - Pewnie tak. - potwierdziła Clary - Co ? Polubiłeś sygnet swojego brata ? - zapytała młodszego brata, który patrzył na sygnet jak na cud świata - Mamo, kiedy dorośnie powiesz mu o Valentinie i Sebastianie ? - Planuje mu o tym powiedzieć, ale chce byś ty i Jonathan stali się dla niego rodzeństwem. Nie chce by uważał się za innego, tylko dlatego że ma innego biologicznego ojca niż wy. - Tylko biologicznego. - zauważył Simon - W końcu i Clary, i Jonathan uważają za ojca Luke'a. - Sam nie wiem jak to się stało, że Clary stała się moją córką, a Jonathan synem. Po prostu tak się stało. - mruknął Luke przytulają lekko żonę - I dobrze. - zauważył Jace. - A wy powiecie swojemu dziecku o nich ? - zapytał Robert patrząc na małżeństwo Herondale - Powiemy. - powiedziała po chwili ciszy Clary - Nie wiem, czy to będzie dobry pomysł. Pomyśl. Dowie się, że jego matka przyczyniła się do śmierci ojca i brata. - Clary westchnęła to słysząc - Valentine nie był moim ojcem. - rzuciła - Przecież o tym wiesz. Szczerze ? Ze wszystkich trzech ojców jakich miałam w życiu : jeden fikcyjny, jeden prawdziwy i jeden biologiczny najlepszym był Luke, a potem fikcyjny. Najgorszym jakiego miałam był Valentine. A co do brata, zabiłam demona, tak jak ty. - uśmiechnęła się blado do brata - Powiemy naszemu dziecku prawdę. Nie chce by ktoś mu o tym powiedział i miał do nas żal. Nie popełnię błędu mamy. - Dobrze. - powiedział Jace i uśmiechnął się - Wiem jedno już teraz. I i nasze dziecko będzie z nas dumne. - westchnął - Już nie mogę się doczekać aż je przytulę. - Clary się zaśmiała - Jeszcze osiem miesięcy. Nasze dziecko przytulisz we wrześniu. - Jakoś wytrzymam. - powiedział i ucałował żonę - Z dzieckiem na rękach ci słodko. - przyznał Leżała w łóżku. Jace brał prysznic. Gdy tak leżała gładziła się po brzuchu. Wyszedł z łazienki. Uśmiechnął się. Położył się koło niej i odkrył ją kołdrę. Podciągnął jej koszulkę nocną do góry i ułożył głowę koło jej nagiego brzucha. Pocałował go kilka razy i zaczął gładzić ją po nim. - Kocham cię. Kocham nasze nienarodzone dziecko. - wyszeptał - Wiem. - wsunęła palce w jego włosy i zaczęła je przeczesywać - Zamierzasz tak spać ? - Nie wiem. - powiedział i poprawił jej koszulę i odkrył kołdrą - Jak myślisz ? - Jesteś nieprzewidywalny. Nie próbuje przewidzieć, ale sądzę że nie będziesz tak spać. - Będę spać jeszcze normalnie. Jak będzie większy, tak. - odpowiedział i przytulił do siebie żonę. Usnęli. ...i będzie ich jeszcze więcej, bo planuję II księgę. No kochani, już myśleliście, że skończę tą historię ? Niedoczekanie wasze. Ten blog to moja pasja i powód do dumy, a mam go kończyć ? W dodatku te wasze komentarze o tym bym nie kończyła, bo cytuję " Jak co najmniej raz na dzień nie wejdę na ten blog, to wariuje. Chyba zwariuje, jeśli zakończysz tego bloga." lub "No, kochana,co ja jeszcze mogę powiedzieć? Ave atque vale? Nie, to nie wypali. Tu pojawi się jeszcze Epilog a poza tym, jak mam nadzieję, to nie będzie ostateczne "Żegnaj". Prawda???" albo "Błagam nie kończ pisać. Błagam niech będzie księga II. Nie wytrzymam nie czytając twoich opowiadań nie rób nam tego i nie kończ pisać." No to do piątku i początku II księgi kochani :* Wasza Clarissa Adele Morgenstern.
Clary took a deep breath before she walked into Mrs. Burn's classroom. She was new at Academy High, and she was nervous. The only friend she had was Simon, her best friend since the fifth grade. "Come on, you'll be alright. Trust me, after a few days, you'll make lots of friends," Simon reassured her. "You sound just like Luke."
DMJSvx. 35zxkdmuo4.pages.dev/2535zxkdmuo4.pages.dev/28735zxkdmuo4.pages.dev/26935zxkdmuo4.pages.dev/21035zxkdmuo4.pages.dev/32335zxkdmuo4.pages.dev/9135zxkdmuo4.pages.dev/2735zxkdmuo4.pages.dev/32635zxkdmuo4.pages.dev/331
jace i clary w ciąży